♥
Sandra była wniebowzięta, zobaczyła swoich idoli, drugi raz tego samego dnia. A gdy zobaczyła, że jej machają, myślała, że zejdzie tam na zawał.Podeszły do nich, na co oni uśmiechnęli się do nich. Ronnie była nie zadowolona. Stali w ciszy, aż nagle Louis wykrzyknął:
-Ja jestem Louis! A ty.. ?
-Ronnie. - powiedziała niechętnie.
-Ja Harry.. - nie dokończył, bo Ronnie im przerwała.
-Znam wasze imiona lalusie, jestem Veronica i tyle. Przecież cały świat zna wasze imiona, przecież jesteście gwiazdami! - mówiła Ronnie, gestykulując przy tym rękami.
-Dobra, koniec tej drętwej rozmowy, idziemy do klubu - stwierdziła Sandra, po czym wszyscy poparli jej 'wypowiedź' i szli za nią.
Wszyscy weszli do klubu, po czym kilkanaście fanek znalazło się przy ich grupce:
-O Boże, wy jesteście One Direction!!! - wykrzyczała jedna z fanek.
-Zamknij się. - wypowiedziała Ronnie, po czym wszyscy zaczęli się śmiać, a najbardziej Zayn.
-Jesteś Świetna, przybij żółwika. - przystawił pięść do jej ręki.
-Nie, pedałku - powiedziała Ronnie, z miną poker face.
Zayn lekko posmutniał, i wrócił do swoich przyjaciół, Sandra podbiegła do Ronnie i powiedziała:
-Możesz się lekko ogarnąć? Zayn posmutniał przez ciebie.
-Trudno, nie lubię go.
-To polub, dla mnie proszę.
-Postaram się, ale nie sądzę, że mi się uda.
-Dobra chodź, na parkiet. Rozruszaj się.
Sandra i Ronnie tańczyły, po chwili chłopcy dołączyli się do nich, wszyscy się świetnie bawili. Nagle Ronnie otarła się o kogoś, obróciła się, i kto? Zayn. Odsunęła się kawałek, i zleciała na podłogę, a na nią Zayn. No i Co? Dupa Malika na twarzy Ronnie. Veronica zbulwersowała się i zaczęła się wydzierać:
-Wow, całkiem przez przypadek spełniają mi się marzenia innych dziewczyn. Wiesz, co mam na myśli? Te rozpaczliwe okrzyki podczas rozdawania autografów, itp… „Zayn, usiądź na mnie”. Ale mnie to nie śmieszy, jeszcze jeden taki numer, a pożałujesz chłopcze. - machała palcem przed jego twarzą. Zauważyła też, że Harry i Sandra są blisko.. Blisko, że blisko. Cały czas ze sobą rozmawiają, no i chyba się dogadują!
-Ale się upiły, co my z nimi teraz zrobimy? - powiedział Niall.
-Przecież one nie umieją ustać na nogach. - pokazał na dziewczyny Liam.
Ronnie trzymała się za nogę Sandry, a Sandra trzymała się jakiegoś przypadkowego mężczyzny za nogawkę od spodni, która prawie spadała.
-Sandra! Sandra, chodź na chwilę! - wydarł się Harry, po czym Sandra zygzakowato podeszła do niego. A Ronnie nadal leżała na podłodze i krzyczała "Vas Happenin' ?!"
-Tak? - powiedziała prawie upadając na ziemię.
Harry od razu ją przytrzymał, pomimo, że też był schlany w trzy dupy.
-Gdzie mieszkacie?
-JA MIESZKAM W HONOLULU, I STRASZĘ MAŁPY, A TY?!
-Sandra, na serio!
-No Honolulu hehe.
-No to sobie pogadamy. - powiedział Liam, który był najmniej schlany.
-Dobra zabieramy was do nas. - powiedział Zayn.
-Po co? SEX? - powiedziała Sandra.
Wszyscy zaczęli się śmiać.
-No jak chcesz. - powiedział żartobliwie Louis, obejmując Sandrę.
-No to chodźcie. Uhm.. Zayn, jesteś najsilniejszy, weź Ronnie z podłogi.
Zayn podszedł do Ronnie, i próbował ją podnieść z podłogi, po czym ona zaczęła wydzierać się na cały klub 'Kocham Cię Zayn!' Zayn, zaczął się śmiać i podniósł Ronnie z podłogi, trzymał ją teraz na rękach, po czym ona zaczęła go całować po policzkach.
-Oh, Zayn.. ty mój ogierku.
-Ona faktycznie jest pijana. - powiedział Niall.
-A co z Sandrą? - powiedział Louis, ledwo się trzymając na nogach.
-Może ja ją wezmę. - podniósł rękę Harry.
Wszyscy wsiedli do wielkiego auta. Jest problem, każdy jest pijany. A Liam nie umie prowadzić.
-Ja dam radę! - wykrzyknął Louis.
-Lou.. to nie dobry pomysł. - powiedział Niall.
-Dam radę, ja bym nie dał rady? - po czym się przewrócił, i runął twarzą w beton.
-Nic mi nie jest "SUPER MAN IS HERE"
Po ciężkiej jeździe samochodem, dojechali, cali i zdrowi, pod piękną willę.
-Ja wezmę do siebie Sandrę. - powiedział Niall.
-Nie, ja ją wezmę. - przekrzyknął Nialla, Harry.
-Dobra.. - podniósł ręce, w stylu "nie to nie"
Harry delikatnie rzucił Sandrę na łóżko, po czym ona się przebudziła, uśmiechnęła się, i poszła spać dalej.
Zayn, wszedł do pokoju, otwierając drzwi nogą, bo nie umiał sobie poradzić. Wywalił się na progu, przygniatając przy tym Ronnie, która zaczęła się wydzierać, aż wszyscy się zebrali.
-Nic się nie stało! Możecie wracać do pokoi.
Położył Veronicę, tak samo jak Harry, i poszedł się wykąpać, gdy wrócił, Ronnie nie było!
-Ronnie, halo gdzie jesteś?
Zajrzał na balkon. Nie ma, zajrzał pod łóżko, nie ma. Zajrzał do szafy. Jest. Spała w szafie.
-O nie, nie, nie. Śpisz na łóżku.
-Po co?
-Na łóżko, i to biegiem.
-Dobrze, tato.
***
Sandra obudziła się rano,w jakimś obcym łóżku, zobaczyła pół nagiego Harrego Stylesa obok siebie. O FUCK. to pierwsza myśl o której pomyślała. Spojrzała na zegarek. 8:54. Za sześć minut zaczynają się lekcję. Runęła na ziemię, razem z kołdrą, prześcieradłem, Harrym i lampką. Przeprosiła szybko, wzięła pierwsze lepsze spodnie, które leżały w rogu pokoju, zobaczyła, że ma czyjąś koszulkę. Przeczesała włosy rękę, i poleciała szukać Ronnie. Wleciała do pierwszego pokoju, Niall. Jadł płatki, oglądając telewizor:
-Hej San.. - nie dokończył, bo Sandra zamknęła drzwi, i dalej szukała Ronnie.
Gdzie ona jest, gdzie ona jest. - myślała.
Weszła do ostatniej sypialni, i biegiem wyrwała Ronnie z łóżka. Która twarzą wleciała w doniczkę z ziemią, która nie wiadomo z jakich przyczyn leżała na ziemi.
Sandra spojrzała na Zayna, który trzymał jedną nogę w górze, i robił coś typu "świeca", a na jego nodze była koszula nocna, którą machał tak szybko jak wiatrak.
Ronnie wzięła szybko jakieś spodnie, które były na nią 3 razy za duże, i wybiegły, poznały ulicę, i wiedziały, że są niedaleko Akademiku.
Bały się co będzie w szkole.
~*~
HAHAHAHAHAHAHAHHHAHAHHAHAHAH O BOŻE JAKI GENIALNY ROZDZIAŁ!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń"Weszła do ostatniej sypialni, i biegiem wyrwała Ronnie z łóżka. Która twarzą wleciała w doniczkę z ziemią, która nie wiadomo z jakich przyczyn leżała na ziemi.
OdpowiedzUsuńSandra spojrzała na Zayna, który trzymał jedną nogę w górze, i robił coś typu "świeca", a na jego nodze była koszula nocna, którą machał tak szybko jak wiatrak."
mój ULUBIONY fragment! ♥